KM Zawadzkie
Zawadzkie · od lat 60.

Od pasji do tradycji

Modelarstwo w Zawadzkiem ma bogatą, wielopokoleniową historię rozwijaną nieprzerwanie od lat 60. XX wieku. Rodzina Rzepczyków — Jan, Rudolf i Roland — przez trzy pokolenia niosła tę pasję dalej, aż do dzisiejszego Stowarzyszenia „KM Zawadzkie".

Oś czasu

Lata 60.

Sekcja modelarska przy ZDK

Przy Zakładowym Domu Kultury w Zawadzkiem powstaje pierwsza oficjalna sekcja modelarska. Jan Rzepczyk uczy młodzież budowy szybowców i modeli rakietowych.

1980–90

Rozkwit pod wodzą Rudolfa

Rudolf Rzepczyk przejmuje prowadzenie klubu i przestawia go na modelarstwo szkutnicze — precyzyjne żaglowce i okręty wojenne.

1995

Złoty Medal za Wybitne Osiągnięcia Sportowe

Rudolf zostaje odznaczony za dorobek — wielokrotny mistrz Polski, mistrz świata i medalista mistrzostw Europy.

1998

Najlepszy klub modelarski w Polsce

Klub prowadzony przez Rudolfa Rzepczyka zdobywa ogólnopolskie uznanie jako najlepszy klub modelarski w kraju.

Lata 2000.

Roland kontynuuje tradycję

Syn Rudolfa, Roland Rzepczyk, przejmuje pałeczkę — zawodnik i organizator nowego pokolenia modelarzy.

2020

Odejście Rudolfa Rzepczyka

Śmierć wieloletniego instruktora to ogromna strata — jego dorobek pozostaje fundamentem klubu do dziś.

Dziś

Stowarzyszenie „KM Zawadzkie”

Nowa organizacja stawia na modelarstwo kołowe — Mini-Z, Stock, Modified, GT — reaktywując sekcje lotniczą i szkutniczą, wspierane drukiem 3D i CNC.

Lata 60.

Sekcja modelarska przy ZDK

Przy Zakładowym Domu Kultury w Zawadzkiem powstaje pierwsza oficjalna sekcja modelarska. Jan Rzepczyk uczy młodzież budowy szybowców i modeli rakietowych.

1980–90

Rozkwit pod wodzą Rudolfa

Rudolf Rzepczyk przejmuje prowadzenie klubu i przestawia go na modelarstwo szkutnicze — precyzyjne żaglowce i okręty wojenne.

1995

Złoty Medal za Wybitne Osiągnięcia Sportowe

Rudolf zostaje odznaczony za dorobek — wielokrotny mistrz Polski, mistrz świata i medalista mistrzostw Europy.

1998

Najlepszy klub modelarski w Polsce

Klub prowadzony przez Rudolfa Rzepczyka zdobywa ogólnopolskie uznanie jako najlepszy klub modelarski w kraju.

Lata 2000.

Roland kontynuuje tradycję

Syn Rudolfa, Roland Rzepczyk, przejmuje pałeczkę — zawodnik i organizator nowego pokolenia modelarzy.

2020

Odejście Rudolfa Rzepczyka

Śmierć wieloletniego instruktora to ogromna strata — jego dorobek pozostaje fundamentem klubu do dziś.

Dziś

Stowarzyszenie „KM Zawadzkie”

Nowa organizacja stawia na modelarstwo kołowe — Mini-Z, Stock, Modified, GT — reaktywując sekcje lotniczą i szkutniczą, wspierane drukiem 3D i CNC.

Początki — sekcja przy Zakładowym Domu Kultury

Modelarstwo w Zawadzkiem zaczęło rozwijać się w latach 60. XX wieku, kiedy przy Zakładowym Domu Kultury działającym przy Hucie w Zawadzkiem powstała pierwsza oficjalna sekcja modelarska. W tamtych latach modelarstwo było nie tylko pasją, ale i formą edukacji technicznej — rozwijało zdolności manualne oraz zainteresowanie mechaniką i aerodynamiką.

Wśród pierwszych modelarzy wyróżniał się Jan Rzepczyk — instruktor i działacz, który przekazywał wiedzę młodszym pokoleniom, w tym swojemu synowi Rudolfowi. Klub skupiał się wtedy głównie na modelarstwie lotniczym i rakietowym: młodzież budowała szybowce i modele napędzane silnikami spalinowymi, startujące w zawodach w całej Polsce.

Jan Rzepczyk
Rudolf Rzepczyk

Rozkwit — Rudolf Rzepczyk i lata świetności

Lata 80. i 90. to okres największego rozwoju modelarstwa w Zawadzkiem. Rudolf Rzepczyk, syn Jana, był nie tylko utalentowanym modelarzem, ale przede wszystkim znakomitym instruktorem i organizatorem. Pod jego kierunkiem klub zyskał ogólnopolską renomę, a jego członkowie zaczęli odnosić sukcesy na arenie międzynarodowej.

Rudolf był wielokrotnym mistrzem Polski, mistrzem świata i medalistą mistrzostw Europy w modelarstwie szkutniczym. W 1995 roku otrzymał Złoty Medal za Wybitne Osiągnięcia Sportowe, a w 1998 roku prowadzony przez niego klub uznano za najlepszy klub modelarski w Polsce.

To w tych latach modelarstwo w Zawadzkiem przeszło ewolucję — z dominującego wcześniej modelarstwa lotniczego i rakietowego w kierunku modelarstwa szkutniczego. Członkowie klubu budowali precyzyjne modele żaglowców, okrętów wojennych i statków, startujące z sukcesami w zawodach krajowych i międzynarodowych.

Nowe pokolenie — Roland Rzepczyk

Tradycję w rodzinie Rzepczyków kontynuował Roland, syn Rudolfa. Od najmłodszych lat uczestniczył w zajęciach modelarskich pod okiem ojca, stając się uznanym zawodnikiem i jednocześnie angażując się w działalność edukacyjną i organizacyjną klubu — szczególnie ważną w czasach, gdy tradycyjne modelarstwo zaczęło zmagać się z nowymi wyzwaniami.

Na początku XXI wieku modelarstwo w Polsce zaczęło tracić na popularności — nowe technologie i zmieniające się sposoby spędzania wolnego czasu odciągały młodzież od klubów modelarskich w całym kraju.

W 2020 roku śmierć Rudolfa Rzepczyka była ogromną stratą dla lokalnej społeczności modelarskiej. Jego zaangażowanie, pasja i osiągnięcia pozostawiły trwały ślad w historii Zawadzkiego.

Roland Rzepczyk
Stowarzyszenie KM Zawadzkie dziś

Powstanie Stowarzyszenia „KM Zawadzkie"

Klub działał wcześniej jako stowarzyszenie, ale po odejściu Rudolfa nie udało się przejąć dotychczasowej struktury organizacyjnej. Roland założył ją od nowa jako Stowarzyszenie Modelarstwa Kołowego „KM Zawadzkie" — organizację skupioną na modelarstwie pojazdów kołowych: samochodów, ciężarówek i pojazdów terenowych. Reaktywowano też sekcje lotniczą i szkutniczą, dając młodzieży szerszy wybór pasji.

Korzystając z nowoczesnych technologii — druku 3D i obróbki CNC — stowarzyszenie przyciągnęło młode pokolenie modelarzy. Spotkania, warsztaty i starty na własnym torze pozwalają dalej rozwijać modelarstwo w mieście, dostosowując je do współczesnych realiów.

Podsumowanie

Historia modelarstwa w Zawadzkiem to przykład pasji, zaangażowania i rodzinnej tradycji trwającej przez pokolenia. Od pierwszych kroków Jana Rzepczyka, przez sukcesy Rudolfa, aż po nowoczesne podejście Rolanda i Stowarzyszenia „KM Zawadzkie" — duch modelarstwa w Zawadzkiem wciąż żyje, a jego historia nadal się pisze.